Profil

WIEDZA I POMOC

DLA KLIENTÓW BIUR PODRÓŻY

Jesteś w: Strona główna » Blog » Z cyklu kolejnych sytuacji w biurze

Z cyklu kolejnych sytuacji w biurze

Z cyklu kolejnych sytuacji w biurze:
- A to pączuś dla Pani za miłą rozmowę!
- Dziękuję, ale ja nie mogę!
- Ja tez nie mogę, a pałaszuję jak żona nie widzi!
- Ale, ja nie mogę przyjmować prezentów od Klientów..
- Oj tam, to kosztowało 2 zł i nie jest łapówką, a łapówka zaczyna się dopiero od 600 zł!

I tu pojawia się dylemat, przyjąć czy nie przyjąć.. Zdarzało się, że Klienci w podzięce przynosili kwiatki, czekoladki, alkohol a raz nawet dostałam zupę! Z jednej strony – to niezwykle miłe, a z drugiej, żeby zachować się profesjonalnie – może nie powinniśmy przyjmować tak zwanych "chaborów"?

Klient dając taki "prezencik" najczęściej dziękuje za pomoc. A ta pomoc to przecież moja praca, owszem, czasami okupiona większym staraniem, czasami kłotnią czy po prostu sprytnym sposobem. Tak, czy inaczej, jest to miły gest, który nam sprzedawcom wycieczek poprawia humor, zwłaszcza jeżeli wcześniej zadziało się coś przykrego.
W sezonie, kiedy jest duży ruch, mało czasu na wszystko, hotele obłożone, zdarza się nam odebrac niemiły telefon lub "zaliczyć" wizytę krzykacza w biurze. Wówczas taka czekoladka czy kwiatek oprawiona uśmiechem zadowolonego Klinta i błyskiem w oku – jest miodem na nasze skołatane nerwy! Dla takich chwil i zwykłego słowa – dziękuję – chce się pracować w turystyce!

Pozdrawiam,

Consuela - specjalista ds. turystyki w jednym z najbardziej renomowanych biur podróży w Polsce. Chyba żadne z najdziwniejszych pytań dotyczących turystyki nie jest jej obce. Ciężko przejść koło niej obojętnie.

Następny: Z cyklu kolejnych sytuacji w biurze - wpadka

Poprzedni: Seks przygoda a reklamacja

« Wróć do kategorii

A to Polska właśnie

Podróżuj z głową poleca :

 

 
 
   

Portal objety ochroną prawną Kancelarii

PODRÓŻUJ Z GŁOWĄ REKOMENDUJE!

    

Polecamy

Bezpieczeństwo i komfort dzieci w podróży