Profil

WIEDZA I POMOC

DLA KLIENTÓW BIUR PODRÓŻY

Jesteś w: Strona główna » Gdzie i kiedy » Europa » Turcja

Turcja

Sezon letni w Turcji trwa od lipca do połowy września. Wówczas, radość przyniesie nam  piękna pogoda, ale pojawią się też niedogodności, związane z natłokiem innych turystów oraz ze wzrostem cen. Wybierając się do Turcji w szczycie sezonu musimy liczyć się z wysokimi czasem wręcz uciążliwymi temperaturami panujące tu w miesiącach wakacyjnych. Jednak latem można dostać mnóstwo świeżych owoców – dojrzałe są już czereśnie, figi, brzoskwinie, morele. Jeśli nastawiamy się na zwiedzanie,  lepiej odwiedzić niektóre popularne miejsca, takie jak Pamukkale w środku tygodnia. W weekendy bowiem, oprócz turystów, miejsca te odwiedzają również Turcy. Jeśli wybieramy się do wschodniej Turcji warto zaplanować podróż pomiędzy lipcem a wrześniem. W innych miesiącach na tym obszarze bywa chłodno, zimą może zalegać śnieg, a drogi bywają nieprzejezdne. Jeśli nie chcemy trafić na okres deszczowy, to nad Morze Czarne nie powinniśmy wybierać się poza sezonem, ze względu na duże prawdopodobieństwo opadów. Deszcze tu jednak są na tyle krótkotrwałe, że nie będą dla turystów zbyt męczące. Na pozostałym obszarze kraju, od maja do października, ilość opadów zazwyczaj jest minimalna. Ciekawym pomysłem może być wycieczka do zimowej Turcji dla amatorów narciarstwa. Turcja to w końcu kraj górzysty. Najpopularniejszym tureckim centrum narciarskim są okolice góry Uludağ koło Bursy.

Wyjeżdżając do Turcji musimy posiadać wizę, którą można nabyć na granicy tureckiej, lub też w Ambasadzie Republiki Turcji w Warszawie. Taka wiza jest ważna przez okres 90 dni. Paszport powinien być ważny przynajmniej przez 6 miesięcy. Pasażerowie przejeżdżający tranzytem przez Turcję, którzy nie opuszczają portu tranzytu, nie muszą posiadać wizy.

W Turcji zarówno w centrach turystycznych jak i w dużych miastach bez większych problemów znajdziemy bankomaty. Większość sklepów jak również hoteli akceptuje karty kredytowe.

Notatki z podróży – Turcja

Aleksander Kramarz

Turcja jawi się wielu ludziom jako kraj „arabski” i porównują ją do Tunezji czy Egiptu. Nic bardziej mylnego. Od 8 lat przyjeżdżam do Turcji jako fotograf i prywatnie. Spędzam tu około 4 tygodni, podziwiam, jak się rozwija pod względem gospodarczym i turystycznym, ale jednocześnie zachowuje swój charakter kulturowy czy religijny.

Turcja to wiele destanacji. Na przykład Antalya, Side, Alanya (riwiera Turecka) to wielkie miasta, w których kwitnie przemysł turystyczny, a Turcja egejska – Oludeniz, Sagrigerme, Dalyan to małe, cudowne miejsca, gdzie turystyka jest dodatkiem do fascynującej przyrody.

Zapraszam na wyprawę do Dalyan, nad Turecką amazonkę.

Trafiłem tu do hotelu prowadzonego przez Turczynkę, która zaprosiła mnie na kolację przy rzece. Dominowały owoce morza (kalmary, ryby) i sałatki ze świeżych warzyw, a uzupełnieniem były młode wina tureckie. Kolacja obaliła mit, że miejscowi źle gotują. To nie był koniec niespodzianek. Następnego dnia po śniadaniu wyruszyliśmy z pobliskiej przystani rzecznej w kierunku plaży. Pierwszym przystankiem były zdrowotne błota i kąpiele w solankach, ja niestety nie skorzystałem (ktoś musiał robić zdjęcia), następnie minęliśmy centrum miasteczka Dalyan z knajpkami i hotelikami i wykute w skale grobowce liguryjskie. Trasa była przepiękna, szlaki wyznaczone na rozlewisku rzeki pomiędzy tatarakami przypominały mi labirynt. Po godzinie dotarliśmy do pięknej plaży, słynnej ze składania na niej jaj przez żółwie Caretta. Tym razem udało mi się skorzystać z morskiej kąpieli, a co najważniejsze – zrobić piękne zdjęcia. Po lunchu wyruszyliśmy na małe lot -nisko, skąd z hangaru wyprowadzono dwu - osobową motolotnię. Przygotowałem aparat z battery packiem i dużą, 4-gigową kartę. Nie zakładałem kasku, aby wygodnie robić zdjęcia. Wystartowaliśmy. Widoki niesamowite, kolor wody i ten wiatr! Najważniejsze, że sprzęt okazał się niezawodny i mimo dużej siły wiatru autofocus działał bez zastrzeżeń i ostrość ustawiała się doskonale. Na dobranoc wypiłem tureckie piwo Efez i po pełnym dniu wrażeń zasnąłem jak małe dziecko.

Pięć powodów, aby zwiedzić i fotografować Turcję:

  • mocne plastyczne światło, cudowne zachody słońca; spokojnie można fotografować z ciemniejszymi zoomami o jasnościach 3,5 - 5,6; polecam maj i wrzesień,
  • zabytki po Grekach i Rzymianach: Efez, Pamukalle, Didyma, Patara,
  • wyjątkowa fauna i flora, spotykana tylko w Turcji (motyle, ptaki),
  • mili i sympatyczni ludzie, którzy pozwalają się fotografować,
  • bezpieczeństwo! Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, aby ktoś mi wyrywał i starał się ukraść sprzęt fotograficzny.

Turcja

zdj. Aleksander Kramarz

 

A to Polska właśnie

Podróżuj z głową poleca :

 

 
 
   

Portal objety ochroną prawną Kancelarii

PODRÓŻUJ Z GŁOWĄ REKOMENDUJE!

    

Polecamy

Bezpieczeństwo i komfort dzieci w podróży